Sugested Lyrics from Quebonafide

Noc

krainie ślepców jednooki jest królemI wiesz co? To mnie

Candy

1: wybacza moje wady, wybacza błędyRozumie moje dziaby

C’est la Vie

miałem wszystko podrobione, to w tracki, bo nie

Odyseusz

nie ma żadnych regułTylko oceany pełne meduzDopijam ostatnią szklankę

Jestem raperem

co, siadam na konia i wio, skurwysyny a sioTo

Cotidie Morimur

się przy alei używanych kobietKochasz szybciej, płaczesz ciszej

Wesoła Ekipa

małego ziomka mów mi 1: się głównie

Idą asy w klub

1: wydawca ciśnieniuje: Majkel nagraj wreszcie cośSumma summarum nie

Eden Hazard

1: miejscu w którym znikam na noc statystyka to

Quebonafide - Bogini (The Goddess) [English Translation]

skin looks and smells like Latte MacchiatoThe way she

Quebonafide - COJESTMAŁPY (English Translation)

TRANSLATION IN Smarki up 1: lions and

100/10 MIXTAPE

Janusz Walczuk & wieczór państwu z świątynni Hip-hopuCzyli tego

8 Szamanek

1: niespotykane, każdy chciał by go podexpićA ja solo

Dodatkowa Zwrotka Do Refren Jak Lana Del Rey

mu to samo, co mi mówił staryŻe się sto

Euforia (Złote Twarze Remix)

cię jak... (wdech), bez tego stałbym się monodramemChyba przez

Nic

piosenki są puste jak grubego kielniaInternet w zamułce,

PÓŁNOC / POŁUDNIE

Quebonafide, Quebonafide & mam w rękawie Asy to

Presja

1: krople na czole jak od kwasu bąbleBezgłośny protest

STARY DOBRY QUE

Brrr, brrr MG Eh, chciałem mieć hajsu, jak

​​​same zmartwienia

1: nas na pierwszych numerach już nie było

We've prepared the official lyrics Muszę lecieć by Quebonafide on rare-Lyrics.com.
The complete song text appears below.


[Zwrotka 1: Białas]
Matka mijała mój pokój, ja czekałem na szamkę
Słysząc, że do siebie gadam sam, naciska na klamkę
Przerażona, że jej ukochany syn się chory wykluł
A ja przygotowywałem acapellę do remixu
Zawsze byliśmy postrzegani jako lekki odchył
I spoko byłoby, jakby ktoś na to leki odkrył
Dla ludzi sukces mój to prowokacja
Bo patrzą mi na ręcę i widzą, że nie mam nic zapisane w gwiazdach
Karty historii - leży na nich tylko kurz, kurz
A ja zostawię dziary na nich - jestem tuż tuż
Tu, jak się zaczyna o marzeniach gadka
To podejrzanie zakrywa twarz jak arafatka
Co druga osoba, bo się boi ryzyka
Rapu Einsteinie, poczekaj na naszego fizyka
Cieszę się, że nie nawijam już o głodzie i biedzie
Rapowałem o wszystkim, nawet o wodzie i chlebie
I jedno co mogę powiedzieć, to "Było warto"
Choć dziś to czasy zapomniane jak... właśnie, jak co?
Czemu nić porozumienia, która wtedy nas łączyła wszystkich
Pękła? Aż tak od siebie się oddaliliśmy?
Ale mimo tego pędu budzę się z uśmiechem
Budzę się i wiem, że nikt nie zarapuje lepiej
Ślepo wierzę w siebie, przez to wszędzie budzę niechęć
Chcesz mnie wygonić? Odpal bit - od razu muszę lecieć
[Refren: Sarcast]
Czuję, że czeka na mnie cały świat
Zdobędę go tym, co w sobie mam
Jeśli będę musiał zostać sam
Chcę spadać tam, chcę spadać tam
I wiem, że wyżej czeka cały świat
Zdobędę go tym, co w sobie mam
Od dawna mam już ułożony plan
Choć nie jestem sam
To spadam (x4)

[Zwrotka 2: Quebonafide]
Mam sporo spraw na głowie - niuńka, firmy, ziomki, dom
Ktoś do nas szczeka, wciąż toczona beka; Donkey Kong
Mama mówiła mi, że nikt nie ma wszystkiego... mama
Przecież nie ma nic złego w tym, że się będę starał
Ten system wmawia ci, że masz poczekać, tłumaczę przekaz
Wysiadam pod starą szkołą z nowego mercedesa, dzieciak
Na szyi grubsza kieta niż mój dziekan, eureka
Ten sam, który przestrzegał, żebym nie odleciał
Nie czas jeszcze, bezpieka mnie nie będzie uczyła żyć
Zero przewózki, ale teraz jestem VIP
I wbijam kły w podziemie, scenę i tak dalej
Jestem selfmademanem, biznesmenem, supermanem, upss...
Chyba się zagalopowałem
Ale jest taka faza, że nawet Shazam nie wie, co jest grane
Jest taka faza na wygrywanie
Słodki Jezu, za długo targałem na krzyżu te gorzkie żale
Pół dzieciństwa miałem jedną parę spodni i to hobby
Nie chodziłem głodny, ale czasem czułem gorszy od nich
Parę akcji, które odjebałem, ktoś czasami wspomni
Telefony do duchownych, byłem niewiarygodny
Niewiarygodnie głupi, stosownie niestosowni
A czas leci jak na jedynce wóda przez dozownik
W głowie szumi tylko "To ci się nie uda, młody"
"To ci się nie uda, młody"... Nie, to mi się uda, odbij!
[Refren: Sarcast]
Czuję, że czeka na mnie cały świat
Zdobędę go tym, co w sobie mam
Jeśli będę musiał zostać sam
Chcę spadać tam, chcę spadać tam
I wiem, że wyżej czeka cały świat
Zdobędę go tym, co w sobie mam
Od dawna mam już ułożony plan
Choć nie jestem sam
To spadam (x4)

[Zwrotka 3: Sarcast]
Zawsze wiedziałem, że
Bardziej pasuje do mnie wczoraj
Dziś już nie odnajdę się
W tych kolejnych pustych słowach
Wszystko zależy ode mnie, więc
Czym prędzej biegnę po więcej ode mnie
Więcej ode mnie, po więcej ode mnie
Ja mam swój cel
I przez to chyba to ja po prostu czuję inaczej
Czym prędzej biegnę, by zdobywać świat
No bo co dziś do stracenia mam?
To spadam (x4)

[Tekst i adnotacje na Rap Genius Polska]

FAQ: Muszę lecieć by Quebonafide

Q. Who sings Muszę lecieć

A. The hit track Muszę lecieć is performed by Esm Quebonafide

Q. Who wrote the lyrics for Muszę lecieć

A. All lyrics are written by Quebonafide

Hope you enjoyed reading the lyrics Quebonafide - Muszę lecieć

A B C D E F G H I J K L M N O P Q R S T U V W X Y Z

DMCS Policy Privacy Policy

© 2025 «lyrics». All rights reserved.