Sugested Lyrics from Kizo

Skiety & Klapki - Remix

klapkiSkiety, skiety, klapki, ejSkiety, klapkiSkiety, skiety, klapki, ejSkiety, klapkiSkiety, skiety,

skrzydło

podstawy równa się kwadratowi obu ramionSuma podstawy równa się kwadratowi

Intro Dzieło

prognozy marne, szkoły nie mam żadnejWidać gdy to oni

W PIĄTKI LEŻĘ W WANNIE

1: Taco Hemingway i Dawid niemiłe jest to społeczeństwoDoświadczam

Do ostatniego tchu

1: ostatniego tchu biorę życie za mordęZanim zostanie tu

Arytmia Serca

1: Bonus was kurwy, gdy byliście przy mnieTa znajomość

Opowieści Z Krypty

Bonus dwa, raz, dwa, raz, raz, uh, aaaRPK, RPKOpowieści

Puzzel

tryb, mej układankiTo jak milion puzzli, ty jesteś ostatnimWeź

Uwolnić Bonusa

1: święta za kratąPięć i pół roku maratonWyrok tu

100 BPM

piosenki "100 1: miastem unosi się dymDziś każdy

Czarny Dress

Mr. to, to Prada, wchodzę tu do klubu (Skrrrt)Czarny

Jeszcze pięć minut

Lubin & wchodzę do klubuOna patrzy się, ona patrzy

Liga mistrzów

piosenki "Liga tak, RPK, RPKPoczątek roku człowieku, 2 0

Myto

to, my to, my to, co najlepszeWozi mnie AMG, gdy

O PÓŁNOCY

pyta się mnie, czemu? (Uh)Ja w tym nie

OXA

oksy, setka OxandrolonuJebać detoksy, bez jointa nie wychodzę z

Posejdon

kierunkowyMoje miasto – narkotyk4 koła napęd, kotyŚledzą nas po

Sztywniutko

Od zawsze na całego, od zawsze sztywniutko (ah)(wylał na podłogę browar,

Terabajt

Chryste, Sapi tha moich myślach widze tylko,

Testosport

1: droga pod górę ale celuję na podiumWokół demony

We've prepared the official lyrics Inny Gatunek by Kizo on rare-Lyrics.com.
The complete song text appears below.


[Intro: Young Igi]
Yeah, oh, yeah, oh, yeah, oh

[Refren: Young Igi]
Trzymam się z dala i nie konkuruję, to nie mój gatunek
Mam pakunek, to nie polskie zioło, to inny gatunek
Długą sumę chcę jak Hube Bube, to inny gatunek
Czuję dumę, kiedy słyszę swoją muzę, leci w furze (yeah)
Trzymam się z dala i nie konkuruję, to nie mój gatunek
Mam pakunek, to nie polskie zioło, to inny gatunek
Długą sumę chcę jak Hube Bube, to inny gatunek
Czuję dumę, kiedy słyszę swoją muzę, leci w furze (yeah)

[Zwrotka 1: Young Igi]
Siedzę na DM'ie je i se przeglądam story (oh)
Mam czerwone oko, bo.. wyszedłem z komory (oh)
W kółko mało snu - ta trasa, pod oczami wory (oh)
Rachunki się zgadzają, chociaż pojebałem wzory (oh)
Jestem polskim sukcesem, (trochę) trochę tak jak Dziki Gon
Trzeba robić becel, jebać pesel, palić gruby joint
Duża dupa na deser, to życie to jest western
Gdynia straciła zawodnika - Lehu Leszner
Spoczywaj w pokoju, wlewam brudny syrop do napoju
I biorę łyk i buch za wszystkich moich ziomów
Nie chce tracić moich braci, chcę by każdy się wzbogacił
I o samych dobrych rzeczach dawać znać im
[Bridge: Young Igi]
Proszę cię o to proś, proszę cię o to proś
Proszę cię o to proś, proszę cię o tym wiem
Proszę cię o to proś, proszę cię o to proś
Proszę cię o to proś, Proszę cię o tym wiem

[Refren: Young Igi]
Trzymam się z dala i nie konkuruję, to nie mój gatunek
Mam pakunek, to nie polskie zioło, to inny gatunek
Długą sumę chcę jak Hube Bube, to inny gatunek
Czuję dumę, kiedy słyszę swoją muzę, leci w furze
Trzymam się z dala i nie konkuruję, to nie mój gatunek
Mam pakunek, to nie polskie zioło, to inny gatunek
Długą sumę chcę jak Hube Bube, to inny gatunek
Czuję dumę, kiedy słyszę swoją muzę, leci w furze

[Zwrotka 2: Kizo]
Twoi ludzie, moi ludzie to inny gatunek
Na pewno nie za twoje zdrowie rozlewamy trunek
Nowy banger to niebezpieczny ładunek
Dziś dzwonienie, kurier podrzuca pakunek, chowam go pod kulę
Głośno mówili, że moja muzyka nadaje się w szambo
Jedynie ja czuję radość, przez miasto jadę sobie czarnym Lambo, w domu czeka jej nagość
Inny gatunek bo ja pierdolę tą zazdrość, wielu by zabiło za coś
Nie mogę zostawić tego na później, bo raczej mnie ominie starość
Ale, ale bywało różnie, towaru nie pakuję w próżnię
Dzisiaj to jakoś czuje się luźniej, na ulicy tu mam swoją kuźnie
Jak palę to tylko najlepsze szczyty, tylko mety z mojej orbity
Mój nowy album będzie znakomity
Twój złoty, bo ciągle chodzisz tylko przybity
Inny gatunek, bo takie życie mnie jara
Inny gatunek, bo kocham hajsy wydawać
Inny gatunek, bo tutaj się z psami nie gada
Taki gatunek, że mała wybacz została pała podana
[Refren: Young Igi]
Trzymam się z dala i nie konkuruję, to nie mój gatunek
Mam pakunek, to nie polskie zioło, to inny gatunek
Długą sumę chcę jak Hube Bube, to inny gatunek
Czuję dumę, kiedy słyszę swoją muzę, leci w furze (Yeah)
Trzymam się z dala i nie konkuruję, to nie mój gatunek
Mam pakunek, to nie polskie zioło, to inny gatunek
Długą sumę chcę jak Hube Bube, to inny gatunek
Czuję dumę, kiedy słyszę swoją muzę, leci w furze (Yeah)

FAQ: Inny Gatunek by Kizo

Q. Who sings Inny Gatunek

A. The hit track Inny Gatunek is performed by Esm Kizo

Q. Who wrote the lyrics for Inny Gatunek

A. All lyrics are written by Kizo

Hope you enjoyed reading the lyrics Kizo - Inny Gatunek

A B C D E F G H I J K L M N O P Q R S T U V W X Y Z

DMCS Policy Privacy Policy

© 2025 «lyrics». All rights reserved.