Sugested Lyrics from Kizo

94

94’ rocznik, mam swoje pieniążki, mam swoje

Ruletka

do puli 150 koła, mam 22 lata, chodzę do

góra trupów

jak habanero, na obczajce patrzę gdy psy robią „Eo,

W PIĄTKI LEŻĘ W WANNIE

1: Taco Hemingway i Dawid niemiłe jest to społeczeństwoDoświadczam

Paulo Notoelo

chcą coś od nas psy - no to eloOna

Za ciosem

nie miałem w planie niczego tu zagarniać garściąNad moją

Puzzel

tryb, mej układankiTo jak milion puzzli, ty jesteś ostatnimWeź

Siano

Siano, sianoBaka, baka, koka, koka, sosa, haloSosa, sosa, baka, baka, koko,

BIBA

dziewczyny też potrafią dupą trząśćTe polskie dziewczyny też potrafią

Felga

nie może mi odebrać, czego nie dał miTylko śmierć

Forma

nam gadać nie będzie jak mamy zarabiać, eloNa swoich

Ghetto Life

kanetka Pod blokiem w TN'kachJak zarobić hajs? Ghetto lifeMoja

Hula Hop

ha, ejHula hop, hula hop, hula hop, hula hopHula

Kizo Mood

1: z Kizem - masz pewną bańkęDziś polecimy, więc

Liga mistrzów

piosenki "Liga tak, RPK, RPKPoczątek roku człowieku, 2 0

Lot

"Upadłeś na głowę, bracie", mają racjęZ jachtu skaczę do

Papi Papi

ma ten papiPapi chuloMami mamiVaffanculoJaka wifeyDo kolacji szkło w

Patocelebryta

dzień to nowe święto, wybacz gdybym nie odbierałHalo ziemia, ja

U hoodu

{Verse 1}Punim torbu u hooduMoj choopa obara s noguStrpam pare u

VANDALE

okół mnie sami wandale, wandaleUbrani w logo Vandala, VandalaAndale,

We've prepared the official lyrics Blockbuster by Kizo on rare-Lyrics.com.
The complete song text appears below.


[Zwrotka 1: Aero]
To drzemie w nas, po to by tu robić hałas
Żeby moja dzielnica słyszała
Żeby twoja dzielnica słyszała
Żeby każda dzielnica słyszała
Za sukces ziomal odpalam szampana
Ty błagasz o featy ludzi na kolanach
Ja mam tu szacunek na blokach za to jaki jestem i za rozjebane nagrania
Viva la Troya, viva la Stolzenberg, viva Polska scena
Otaczam się ludźmi, którzy tutaj mają coś do powiedzenia
Ja jestem głosem mojego osiedla, przemawiam w swoich numerach tu za nich
Aero, Aero, Aero, Aero Solo, czaisz?!

[Zwrotka 2: Kobik]
Jestem głosem kumatych dzieciaków, tych ze szkolnej ławki i tych na trzepaku
Ciągle zajęty, a od lat się gada, że to wolny zawód
Ja idę przez życie bez strachu, jak Paluch
Chociaż za chuj nie wiem co to będzie nazajutrz
Sztywniutko trzymam się planu, organizacja podstawą
Obawy na bok, lewo czy prawo?
Ciągle przed siebie ile da fabryka (ile da fabryka)
Wiem, że nie skończę, jak Janko muzykant (Janko muzykant)
BOR i Troya, tutaj szacunek to filar
Zero-dwana-siema, nara, bez odpierdalania K-O-B-I-K

[Zwrotka 3: Kizo]
Blockbusters, moi kumple pablito, nie gangsters
Wiele się dzieje wkoło, muszę spalić trochę zioła nim zasnę
Jestem jednym z niewielu tu graczy, co odnaleźli na ulicy szansę
Bardziej od ciebie błyszczy, to co wrzucam na nadgarstek
Mam pasję i za nią chcę pengę, żyć sobie kurwa dostojnie jak król
Żyłem na blokach, żyłem w kurortach, do dziś odczuwam ten ból
Nie było cie ze mną, gdy było źle, więc teraz jedynie mordę stul
Blockbuster, nowy wymiar z szacunkiem dla starych szkół
[Zwrotka 4: Frosti Rege]
Jestem głosem chorych psychicznie wariatów, co stawiają w życiu na jedną kartę
Mam swoją grupę, z nią mocno się trzymam
Chuj wbijam w kartele, gangi i mafie
Ci co chcieli się dowiedzieć to wiedzą, gdzie się zapytać o mnie w Warszawie
Wariaty z fartem, teraz już tylko szczyty, no bo była piwnica i parter, ZOO!

[Zwrotka 5: Gedz]
Od butelek i wiader ze składem na chłodni
Gorące wersy na wolno
Tak cały czas jadę przez życie, bo w rapie nie jesteś za wolny
Nawet jak łapie slowmotion, nawet jak lecę w slowmotion
Nie mogą kurwa dogonić mnie, nie umiem zwolnić
Kilka kropel LSD do kokosowej i jakbym się urwał z krzemowej
Kreatywny skurwiel otwiera ci głowę, (szykuj się na trepanację)
Co masz mi za złe? Że mówią na mnie Blockbuster?
Ty zawsze low badget, a u mnie pięć gwiazdek
Dla mnie twoje ruchy to haha, jak Helly Hansen

[Zwrotka 6: Aero]
Piszę coś o mnie pierdolony lamus do ziomala, który nakręcił mi klip
Typ, który spędził dekadę na scenie, a ostatnio poszło mu pięćdziesiąt płyt
Uważaj co za plecami pierdolisz, bo jak rzucę ksywą to będzie ci wstyd
Ja jestem nową nadzieją na scenie, cię leję na pizdę #la-la-lactacyd
Boom, boom, boom, odpowiedz, a diss tu poleci
W głowie masz zero, tyle co treści na płycie, fryzurę na worek do śmieci
Zakrywam oczy, niech muzyka broni się sama, jestem bohaterem dzielnicy
Się spoufalam z najlepszymi tutaj na scenie, później tobie zjadają płyty
Ja z najlepszymi na scenie, razem siedzimy przy stole
Czekam tylko na zaczepki od ciebie
Jadę tu z tobą, choć wiem, że ci to nie po drodze
Wiozę się pewnie w wersach, ty obsrany, a na karku trzydziestka
Ze stresu już zapierdalasz w pampersach, a żeś się pierwszy kurwo do mnie pewnie zesrał
Nie zostaniemy kolegami, moje linijki, dopasowane jak lego, składają cię jak origami
Szanują mnie całe bloki, osiedla, ciebie tutaj wytykają palcami
Aero solo, anonimowo, jak Kekra, karierę buduję rymami
BLOCKBUSTER!

FAQ: Blockbuster by Kizo

Q. Who sings Blockbuster

A. The hit track Blockbuster is performed by Esm Kizo

Q. Who wrote the lyrics for Blockbuster

A. All lyrics are written by Kizo

Hope you enjoyed reading the lyrics Kizo - Blockbuster

A B C D E F G H I J K L M N O P Q R S T U V W X Y Z

DMCS Policy Privacy Policy

© 2025 «lyrics». All rights reserved.