Sugested Lyrics from Tymek

Valentino

jak ptak, skacze wysoko w dalSe narysuje kwiat, wolny

Klubowa Suka [Bonus Track]

1: cię mamo za słowaTo nie do tych kobiet

Falapary

termin dobry jest po to by zaświecićKlapki z

Sens Słów

ta muzyka często zbyt poważna byś zrozumiał, cóżMoże to nie

Aligator

sprawdzaj, krążę po libacjach, muzyka dla masBrzęczy, brzęczy, brzęczy

Bądź Duży

1: Natalia nudny dzieńNiechlujnie w nim TyAutobus nie naszNa

Coś z niczego

lubię muzykę porankuMoże przyniesie więcej niż w plecach noże

Frisbee

rytmy, że kręcą vixyA twoja suka przynosi frisbeeWchodzę na górę

Frunę

lekarstwo na senMam lekarstwo na smutekAll in wchodzę gdyNie mam

Lecę se po swoje

sen, jest lekko takZgarnąłem cash i kurwa mać, tak pięknie

Ojojoj

1: sobie pięknieSuki lubią wielkieSumy i koneksjeMoje spodnie

Plastik

plastik, plastikPlastik, plastik, plastikPlastik, plastik, plastikPlastik, plastik, mam pasję)Mordo,

Pleasure

to dla mnie pleasure, okejRobię to dlatego, okejBo to

Pończochy

wiosną, sielska dolina, tak beztroskoMija mi chwila, piszę love

Poranek [Studnia wspomnień]

jak każdy innyWczoraj podobny do jutraPrzesiąknięte myśliSą zapachem twoich

Sen

sen, czarny na białym tleWątpliwości passe są pokarmem dla

Sophia Loren 3AM

ten sztos, sztosUbieram głosNa sobie mam stylowy dresWygodny obuwChciałbym spędzić

Torino

(Intro)Torino,Torino,Torino(Zwrotka 1:Trill Pem)Nosi diamenty,ja jestem diamentemWychodzi słońce,czarne okularyUkładam myśli do góry

Złoty środek

1: mam tak, że znika logikaSamego siebie się pytamIle

​untitled

Ci głowęObcinają mnie jak jadę samochodemStworzyłem modeTo kurwo

We've prepared the official lyrics 87bpm by Tymek on rare-Lyrics.com.
The complete song text appears below.


[Intro]
Ey, leci rap, ey, osiemdziesiąt, a a a

[Zwrotka 1: Tymek]
Prosta nawijka jest prosta
Dobrze to znasz (osiemdziesiąt bpm), ey, leci rap
Prosta nawijka jest prosta
Dobrze to znasz (osiemdziesiąt siedem bpm), leci rap
Kręcimy gibona potem wykręcamy bass
Bo to musi napierdalać, jak kiedyś Pac
Modne słowo to frazesy ey, modne słowa to frazesy, ey
Oldschool'owy trap, nowoczesna dziedzina
Nie ma, że się przysrasz
Mówili, że się nie uda, a tu kurwa pizda
Śmigam od nich, turlam się ze śmiechu jak glizda

[Refren: Tymek]
Kupie im na pocieszenie kwiaty
Rzucę kilka przejebanych wersów
O tych pryszczach, elo pizgam
W inne strony jadę, inna moja kurwa misja
Mijam ich jak struś pędziwiatr, po ambicjach ich sram
Kupię im na pocieszenie kwiaty
Rzucę kilka przejebanych wersów
O tych kurwa pryszczach, pizgam
W inną stronę jadę, inna moja kurwa misja
Mijam ich jak struś pędziwiatr, po ambicjach im sram
[Zwrotka 2: Miły ATZ]
Yo, yo, yo, atezeciok, atezeciok, czarny swing, co
Za każdym razem kiedy wbijam na pion
Staram się nie dawać ciała
Surprise skurwysyny w słusznej sprawie znów działam
Ja wiarą nie przenoszę gór, wiem, ze to do Nieba bilet
W głowie spór, wtedy poruszam głaz o milimetr
Puste miasto, puste kluby, czas próby
Życie od stówy do stówy, z dala od sodówy
W ciągłym ruchu, nie stoimy jak słupy
Zdrapuje stare strupy, nie wykonuję ruchów z dupy, nie, nie
Nawet, nawet jeśli chodzą takie słuchy
Zawsze mam dobre intencje wtedy stronie od skruchy
Czasem bywa, że błądzę i boli cię brak skruchy
Gdy o piątej napruty, opierdalam browar z puchy
Na osiedlu, gdzie ambicje? poszły w piździec
Moje podane na tacy masz na playliście
Będąc tylko jednostką w żywym organizmie
W imię rozwoju, walka wręcz i w mowie i w piśmie

[Zwrotka 3: Paluch]
Moja grupa krwi to pierdolony boom trap
Mam zasługi duże w tym, że dzisiaj robi boom rap
Numery se wjeżdżają jak na gastro Big Mac
Jak narzekasz na brach ruchu to chociaż buja się kark
Jadę przez puste osiedle, rap wypełnia przestrzeń
Ziomki łapią schizy jak po buchu wjeżdża bezdech
Bite żółwie wiecznie, więc w miarę bezpiecznie
Psychofani mają dystans i dziś tylko to jest lepsze
Osiem siedem moje młodsze ziomki w tym roczniku
Wielu było przy mnie, w każdym rapowym kliku
Doświadczenie mieć w przeżyciach
Nie latami na liczniku, suko, nie latami na liczniku
Muzyka to życie, ja wszędzie zaliczam rozwój
Cały świat mym domem, scena jest jak duży pokój
Robi gruby remont każdy z naszych nowych krążków
Jeśli trafię do muzeum to tylko figur z wosku
[Zwrotka 4: Gverilla]
Osiem zero, osiem zero, osiem i siedem
Wychodzę na scenę, pierdolony ewenement
Dałem im hologram i element
To dla wszystkich moich ludzi
Którzy wymagają wciąż więcej od siebie
Nigdy nie wymagaj nic ode mnie
Ale jak ta bomba jebnie
To będą spierdalać na spalonym sprzęgle
Piszcie tylko więcej, kurwa tonę w atramencie
Splatamy boom bap'y z wersami w jebanym manifeście

[Refren: Tymek]
Kupie im na pocieszenie kwiaty
Rzucę kilka przejebanych wersów
O tych pryszczach, elo pizgam
W inne strony jadę, inna moja kurwa misja
Mijam ich jak struś pędziwiatr, po ambicjach im sram
Kupie im na pocieszenie kwiaty
Rzucę kilka przejebanych wersów
O tych kurwa pryszczach, pizgam
W inną stronę jadę, inna moja kurwa misja
Mijam ich jak struś pędziwiatr, po ambicjach im sram

[Cuty: DJ Decks]
Oldschool'owy trap, trap, 87 bpm, leci rap
Muzyka to życie, życie
W słusznej sprawie działam, puste miasto, puste kluby
Cały świat mym domem, domem
Czas, czas czas próby, czas próby
Osiemdziesiąt siedem bpm, leci rap
Muzyka to życie, życie
W słusznej sprawie działam, puste miasto, puste kluby
Cały świat mym domem, domem
Czas, czas czas próby, czas próby

FAQ: 87bpm by Tymek

Q. Who sings 87bpm

A. The hit track 87bpm is performed by Esm Tymek

Q. Who wrote the lyrics for 87bpm

A. All lyrics are written by Tymek

Hope you enjoyed reading the lyrics Tymek - 87bpm

A B C D E F G H I J K L M N O P Q R S T U V W X Y Z

DMCS Policy Privacy Policy

© 2025 «lyrics». All rights reserved.